Drogie Ciało.

[Disclaimer: poniższy wiersz jest moją „pracą domową” z terapii zaburzeń odżywiania.]

Drogie Ciało, które tak dzielnie trud życia znosisz.
Posłuchaj mnie, proszę. Pozwól się przeprosić.
Za tę nienawiść, którą często czuję, i przedmiotowy sposób,
w jaki Cię traktuję.

Czyżby to Ciało ino lalką było? Do podziwiania nam
tylko służyło?

Powiesz mi: toż w pięknie nie ma nic złego.
Na co odpowiem: toż piękno w oku patrzącego.
Zamiast cudzym gustom chcieć się przypodobać
pragnę dziś zacząć moje Ciało szanować.
By służyło dopóty, dopóki żyję.
Pomogło przeżywać szczęśliwe chwile.
Ah, cóż to za twór jest perfekcyjny. W swej niedoskonałości
idealnie funkcyjny!
Czy mała, czy duża, każda Głowa, siedliskiem jest
wszystkich naszych doznań.
To ona właśnie największy skarb skrywa.
Na pewno go znacie: Mózgiem się nazywa.
On wiecznie w cieniu twarzy, wizytówki psotnej,
źródłem oceny często pochopnej.

Na moje Ciało spojrzę więc inaczej, nie ważne,
jak często przez Nie płaczę.
Weźmy Oczy, ponoć mam piękne, lecz
nie taka ich rola.
Dzięki Oczom świat podziwiam, jego pięknem urzeczona.
Nos? Wśród ideałów raczej nie stał, brachu.
Cóż z tego. Ile rozróżniam dzięki niemu zapachów!
Usta mam zbyt wąskie, by szminkę dumnie nosić, za to
w kilku językach przemowy mogę głosić.
Dzięki nim mogę siebie wyrazić i nierzadko przyjemność
komuś dobrym słowem sprawić.
Co do brzucha, z nim zawsze dramat.
On chciałby wyglądać jak u pań z Instagrama.
Choć wkurzają mnie fałdki przy każdym ruchu, to przecież
dzięki nim mogę śmiać się do rozpuku!

Dziękuję Ci więc, Ciało, za wszystko razem
i każdą część z osobna.
Tak myślę, że chyba nie jestem Ciebie godna.

Dostrzegam powoli, jak wiele dla mnie robisz.
Kiedyś polubię nawet te nieszczęsne Nogi.
Co prawda ujęłabym każdej parę deko, ale przecież
to one niosą mnie hen, daleko!
Nie tak długie i smukłe, jak u modelki.
Tylko czy naprawdę muszą mieścić się w jakieś widełki?
Najbardziej jednak wdzięczna jestem za Ręce.
Ah! Ile one potrafią.
Dzięki Rękom, przytulam, dotykam, czasami rysuję,
codziennie wytrwale przy komputerze pracuję.
Dzięki nim też Tobie Ciało składam w podzięce, te słowa,
które właśnie piszę.
I to jedno, najważniejsze: DZIĘKUJĘ.

Dzięki Tobie moja podróż zwana życiem wciąż trwa.
Nie skończy się szybko, możesz na to liczyć.