Must Watch 2019.

… czyli lista filmów (i seriali), na które czekam w tym roku. Powiedzmy sobie wprost: żaden ze mnie szalony kinoman, na maratony serialowe zazwyczaj nie mam czasu a zjawisko zwane binge watching  jest mi raczej obce. Zawsze należałam do obozu książkowców i zastanawianie się „co by tu obejrzeć” w 90% przypadków kończy się wieczorem z Kindle książką. Mimo to, jak większość normalnych ludzi – lubię czasem obejrzeć dobre widowisko na wielkim ekranie, od święta spędzić te dwie godziny oglądając ambitniejsze, skłaniające do refleksji produkcje, ale też – a jakże! – zwyczajnie się odmóżdżyć po ciężkim dniu w pracy.

Nie jestem też zupełnie na bieżąco ze wszystkimi hitami ostatnich miesięcy (lat?), lista ‚to-watch’ wciąż się wydłuża (choć nie tak, jak nigdy niekończąca się ‚to-read’), ale nie przeszkadza mi to zacierać ręce na smakowite premiery, którymi już niedługo nakarmią nas kina, telewizja i Netflix. Kto mnie zna, wie, że po kino amerykańskie sięgam raczej rzadko – zwłaszcza jeśli chodzi o pełnometrażówki – bardzo lubię za to kino azjatyckie, w tym pogardzane wyśmiewane przez wielu produkcje indyjskie, ostatnio też koreańskie, chętnie sięgam również po kino europejskie (no dobra, polskie od wielkiego dzwonu i po dokładnym przemyśleniu). Moja lista zawiera co prawda w większości popularne tytuły (pozwolę sobie używać oryginalnych, z racji na niektóre kwiatki tłumaczeniowe), ale znalazło się też na niej miejsce dla kilku bardziej ‚niszowych’ propozycji. Dość gadania, przejdźmy do konkretów – co Pat ma zamiar oglądać w tym roku?

Avengers: Endgame

data premiery (PL): 24 kwietnia 2019
reż.: Anthony i Joe Russo

Franczyzy Avengers nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, prawie każdemu obił się o uszy ten głośny tytuł i założę się, że obraz jest dobrze znany nie tylko zagorzałym fanom Marvela. Sama nigdy szczególnie nie interesowałam się komiksowym uniwersum, ale pierwsza część „kupiła” mnie na tyle, że z wielką radością i ekscytacją obejrzałam każdą kolejną. Jakże więc mogłabym odpuścić wielki finał, nawet jeśli oznacza to 3 bite godziny na fotelu kinowym (no dobra, wciąż żywię nadzieję, że zrobią intermission na siku ;-))? Bilety kupione, odliczanie trwa!

Tolkien

data premiery (PL): 10 maja 2019
reż.: Dome Karukoski

Film o życiu genialnego pisarza, historia o dorastaniu, przyjaźni, miłości i inspiracji. Ten film aż krzyczy „literatura” przez duże L. W roli Tolkiena Nicolas Hault, u jego boku Lily Collins. Biografia, która zapowiada się jako swego rodzaju geneza powstania arcydzieł „Lord of the Rings” i „Hobbit”. Dla mnie wystarczy, dziękuję, czekam!

Extremely Wicked, Shockingly Evil and Vile

data premiery (PL): 10 maja 2019
reż.: Joe Berlinger

Kronika zbrodni Teda Bundy’ego oczami jego wieloletniej dziewczyny, Elizabeth Kloepfer. Przyznaję się bez bicia, nie znam historii jednego z najkrwawszych seryjnych morderców w historii USA, ale w rolę jego partnerki wciela się Lily Collins, którą bardzo lubię. Zaś fakt obsadzenia w roli głównej Zaca Effrona (!) tylko podkręca moją ciekawość.

The Dead Don’t Die

data premiery: 14 maja 2019 /(PL): ???
reż.: Jim Jarmush

Jarmush to Jarmush, nawet zbytnio nie wnikam o czym ma być ten film i nie zrażam się określeniem gatunku jako kombinacji horroru i komedii. Na pewno będzie specyficznie i klimatycznie, me gusta!

Ad Astra

data premiery (PL): 24 maja 2019
reż.: James Gray

Brat Pitt poszukujący ojca w kosmosie. Zapowiada się przyzwoite, kosmiczne widowisko w klimatach Interstellar, okraszone refleksją nad sensem ludzkiego istnienia . Zobaczymy, ocenimy – już za miesiąc.

Godzilla: King of the Monsters

data premiery (PL): 14 czerwca 2019
reż.: Michael Dougherty

Nie, nie jestem fanką Godzilli i pewnie narażę się mocno jej fanom przyznając, że przerośnięta małpa raczej mnie bawi. Ale po Stranger Things biorę ciemno wszystko, w czym pojawi się Millie Bobby Brown! W gratisie na drugim planie piękna Zhang Ziyi, czyli tytułowa Gejsza z „Wyznań…”.

Yesterday

data premiery (PL): 12 lipca 2019
reż.: Danny Boyle

Portal Filmweb opisuje fabułę filmu w ten sposób: „Młody mężczyzna budzi się w świecie, gdzie nikt oprócz niego nie zna piosenek Beatlesów. „ Za kamerą Danny Boyle. Bonus: śliczna Lily James i jej wspaniały głos. Zdecydowanie pozycja warta uwagi.

The Goldfinch

data premiery (PL): 15 listopada 2019
reż.: John Crowley

Ekranizacja bestsellerowej powieści Donny Tartt. Opowieść o chłopcu, którego losy na zawsze zostają odmienione przez tragiczną śmierć matki. Historia jego podróży życiowej oraz pewnej towarzyszącej mu pamiątki. Mam nadzieję, że premiera filmu skłoni mnie wreszcie do przeczytania tego wychwalanego pod niebiosa dzieła – oczywiście po to, żebym mogła do znudzenia powtarzać, że jak zawsze”książka lepsza” ;-).

Once Upon a Time in Hollywood

data premiery (PL): 9 sierpnia 2019
reż.: Quentin Tarantino

Leonardo di Caprio, Brad Pitt, Al Pacino, Margot Robbie (jako Sharon Tate) i highlight: polski aktor Rafał Zawierucha (jako Roman Polański!) w czasach Złotej Ery Hollywood roku 1969. Aha, film w reżyserii Quentina Tarantino. Muszę dodawać coś więcej?

Joker

data premiery (PL): 4 października 2019
reż.: Todd Phillips

Studium postaci jednego z najbardziej fascynujących czarnych charakterów w historii kina, superprzestępcy z uniwersum DC, jednego z najpotężniejszych wrogów Batmana. Nigdy nie zapomnimy genialnej kreacji śp. Heatha Ledgera, ale trzeba przyznam, że Joaquin Phoenix w zwiastunie zapowiada się smakowicie.

The Irishman

data premiery (PL): no właśnie, kiedy?
reż.: Martin Scorsese.

Po pierwsze reżyser. Po drugie Robert De Niro, Al Pacino y Bobby Cannavale w jednym filmie. To się nie może nie udać, tylko niech ktoś w końcu potwierdzi, że ten obraz w ogóle trafi do kin!

Kalank

data premiery: 17 kwietnia 2019
reż.: Abhishek Verman

Kino indyjskie w tym roku jakoś nie obfituje w tytuły, których wyczekiwałabym z niecierpliwością, ale Kalank zainteresował mnie przede wszystkim obsadą. Ze „starej gwardii” mamy wiecznie piękną, najwspanialszą tancerkę kina hindi Madhuri Dixit i Sanjaya Dutta (to o tym Panu mogliśmy zobaczyć biograficzny film pt. „Sanju”, który premierę miał pod koniecu biegłego roku), w rolach głównych zaś przedstawicieli młodszego pokolenia aktorów prezentujący w miarę przyzwoity poziom (m.in. Alia Bhatt, Aditya Roy Kapoor). Fabuła nie powala oryginalnością – jest to opowieść o burzliwych historiach miłosnych i głęboko skrywanych, mrocznych sekretach, ale już osadzenie historii na tle dramatycznych wydarzeń roku 1945 (podział Indii) zdecydowanie zachęca. Podobnie jak prze-fatalne recenzje, motywują mnie do sprawdzenia, o co tyle hałasu ;-).

Bharat

data premiery: 5 lipca 2019
reż.: Ali Abbas Zafar

Na dłuższy zwiastun trzeba jeszcze chwilkę poczekać, natomiast o filmie już od dawna jest głośno, głównie ze względu na powrót duetu Salman Khan (za którym nie szaleję, ale przynajmniej mnie bawi) i Katrina Kaif. Fabuła zapowiada się obiecująco: mamy tu oficjalną adaptację koreańskiego  ‚Ode to My Father’ z 2014 roku. „Bharat” ma opowiadać prawie 60 lat historii Indii widzianych oczami tytułowego bohatera, najzwyklejszego człowieka, na wszystkich etapach jego życia. Jest to pierwsza rola, w której Khan ma za zadanie sportretować postać w latach młodości, w średnim wieku, i wreszcie jako 70-latka. Nawet jeśli nie podoła roli, no cóż, pozostanie mi cieszyć się powtórką z najważniejszych momentów w historii tego fascynującego kraju. No, może jeszcze podziwianie urody pięknej Katriny.

Mental Hai Kya

data premiery: 24 maja 2019 (?)
reż.: Prakash Kovelamudi

Film, o którym w internatach ciężko cokolwiek znaleźć – nie ma nawet zarysu fabuły, no i przydał by się zwiastun, ale angielskie tłumaczenie („ Are you mental?”), Kangana Ranaut w roli głównej i cameo Shah Rukh Khana wystarczy, żebym rozważyła seans.

Super 30

data premiery: 26 lipca 2019
reż.: Vikas Bahl and Anurag Kashyap

Dramat biograficzny o życiu matematyka Ananda Kumara i jego programie edukacyjnym  Super 30. W roli tytułowej Hrithik Roshan, który nie raz pokazał już aktorską klasę i nazwisko Kashyap w ekipie równa się great expectations.

Z cyklu: „powrót do dzieciństwa” 

The Lion King

data premiery (PL): 19 lipca
reż.: Jon Favreau

Najukochańsza bajka Disneya, którą mogę oglądać do znudzenia, do końca życia. Efekty specjalne w zwiastunie urywają tyłek i nawet ponowne przeżywanie śmierci Mufasy nie powstrzyma mnie przed pójściem do kina!

Aladyn

data premiery (PL): 24 maja
reż.: Guy Ritchie

Kolejny z moich Disneyowskich ulubieńców – zboczenie na punkcie orientu ujawniło się u mnie już we wczesnym dzieciństwie i do dziś kręcę tyłkiem do Arabian Nights, marzę o latającym dywanie i tygrysie Yasmine (no dobra, te stroje też bym jej ukradła). No i kto by się oparł urokowi niebieskiego Willa Smitha wyskakującego z lampy? Aha, nazwisko reżysera to nie pomyłka (tak, to ten pan od Madonny, Revolvera i Snatcha)!

Maleficent: Mistress of Evil

data premiery (PL): 16 października 2019
reż.: Joachim Rønning

Bo miło się patrzy na przepiękną Angelinę w genialnej stylizacji na zło wcielone. Ot i tyle.

The Addams Family

data premiery: 11 października 2019 /(PL): ???
reż.: Greg Tiernan, Conrad Vernon

Ah, jakże ja uwielbiałam za dzieciaka tę upiorną rodzinkę! Oczywiście nic nie przebije wersji z Christiną Ricci w roli Wednesday, ale technika poszła na tyle do przodu, że z ciekawością zerknę,  co ciekawego zaserwują nam graficy z Cinesite Studios.

Sonic the Hedgehog

data premiery: 7 listopada 2019 / (PL): ???
reż.: Jeff Fowler

Za młodu ostro naparzałam w grę z niebieskim jeżem. Don’t judge me!

 

Seriale

Big Little Lies (2 sezon)

data premiery: czerwiec 2019
reż.: David E. Kelley

Historia o pozornie idealnym życiu trzech matek (rewelacyjne Nicole Kidman, Reese Witherspoon i Shailene Woodley) wciągnęła mnie od pierwszego odcinka i w efekcie połknęliśmy z partnerem cały sezon na raz. Serial pozornie lekki i przyjemny skrywa w sobie dużo więcej, niż atrakcyjna warstwa wizualna i piękna muzyka, poruszając przy tym ważne problemy. Aktorki pierwszoplanowe błyszczą w swoich rolach a na dokładkę mamy tu perełki pt. Aleksander Skarsgard i Zoë Kravitz (z tych Kravitzów). Fabułą oparta jest na bestsellerowej powieści  Liane Moriarty, o tym samym tytule i w niczym jej nie ustępuje (czytałam jednocześnie oglądając kolejne odcinki, ciekawe doświadczenie, polecam!). Sama autorka nadzorowała ponoć prace nad scenariuszem drugiego sezonu, nie ukrywam zatem, że liczę na udaną kontynuację.

Stranger Things (3 sezon)

data premiery: 4 lipca 2019
reż.: The Duffer Brothers

Tego lata po raz trzeci wybierzemy się na spotkanie z dzielnymi dzieciakami z Hawkins, w stanie Indiana, których spokojne życie pewnego dnia zostało przewrócone do góry nogami za sprawą zniknięcia kolegi imieniem Will. Przez dwa sezony mogliśmy obserwować, jak odkrywają przedziwne tajemnice małego miasteczka i stawiają czoła nadprzyrodzonym siłom. Wyznaję – to jeden z tych seriali, po które sięgnęłam bo „no jak to, nie oglądasz?” i które chciałam rzucić po pierwszym odcinku i potrzeba było jakichś czterech, żeby mnie przekonać, ale jak już między nami zaiskrzyło, to na dobre! Twórcy serialu fundują nam sentymentalną podróż do szalonych lat 80, jakże innych od współczesnych czasów. I to jest w tym serialu naprawdę przeurocze i genialne oddanie w najmniejszych szczegółach. Kto by pomyślał, że w dobie galopującego rozwoju technologii, smartfonów i Google jednym z najpopularniejszych obecnie seriali stanie się opowieść o dzieciakach, które czas wolny spędzają na podwórku, zamiast na komputerze grają w gry planszowe i, przede wszystkim, ponad życie cenią sobie przyjaźń i prawdziwe relacje z bliskimi. Zdaje się, że w tym sezonie oprócz walki z nadprzyrodzonymi siłami dostaniemy więcej młodzieńczych rozterek, pierwszych miłości i problemów wieku dojrzewania – cokolwiek bracia Duffer zaoferują widzom w tym sezonie, biorę w ciemno!

La casa de papel (sezon 3) 

data premiery: 19 lipca
reż.: Álex Pina

Sama nie wiem, czy ten serial jest naprawdę dobry, czy to raczej jeden z tych wciągających guilty pleasures, ale chyba żaden ze współczesnych hiszpańskojęzycznych wieloodcinkowców nie ekscytował mnie w równym stopniu, co opowieść o wielkim napadzie na mennicę narodową. Zgoda, sama historia i zachowanie bohaterów momentami rzeczywiście może wydawać się nierealne, czy wręcz idiotyczne, ale wynagradza to szybkie tempo akcji, kreacje aktorskie – niektóre to prawdziwe perełki, ah, Berlin! – i niezły klimat. Nie bez powodu „Dom z papieru” to najczęściej oglądany nieanglojęzyczny serial na Netflix.  Polecam, mimo skrajnych opinii – a nóż się spodoba! A jak nie, to i tak warto, jeśli szukacie materiału do wzbogacenia nauki języka hiszpańskiego :-).

Serial Marvela o Lokim (???)

data premiery: ? 2019
reż.: ?

Wieść gminna niesie, że Marvel Studios szykuje dla nas 6 odcinków o Lokim, ‚antybohaterze’ znanym z sagi Avengers i filmów o jego bracie Thorze. Dla Toma Hiddlestona mogę nawet wykupić dostęp do platformy Disney+, gdzie ma zadebiutować ta (ponoć) wysokobudżetowa produkcja!

The Witcher

data premiery: końcówka 2019?
reż.: Alik Sakharov, Charlotte Brandstrom, Alex Garcia Lopez

 

Na sam koniec zostawiłam prawdziwą wisienkę na torcie – taką przynajmniej mam nadzieję. Na tę produkcję czekam równie mocno, co się jej najzwyczajniej w świecie boję. Trzecia część ultra-giga-popularnej gry „Wiedźmin” z naszej rodzimej stajni CD Projekt Red jest pierwszą grą, którą w całości przeszłam na PS4 i pokochałam miłością dożywotnią. Potem (wreszcie!) przyszedł czas na sagę Sapkowskiego i tak oto dołączyłam do obozu fanów Białego Wilka. Co z tym wszystkim zrobią amerykanie, którzy zdecydowali się na własną modłę przedstawić historię zmutowanego łowcy potworów? Zamiary są ponoć szlachetne i duch słowiański ma zostać zachowany, ale… no właśnie. Już sam wybór odtwórcy głównej roli (Henry Cavill, najbardziej znany jako Superman) budzi niemałe kontrowersje, a gdzie reszta. Nie skreślam jednak produkcji na starcie i dam Netflixowi kredyt zaufania – a uwierzcie mi, nie jest to łatwe po tym, jak totalnie zniszczyli „Death Note”, jedno z najlepszych anime ever.

 

***

A tak poza tym, oczywiście cała masa tytułów do nadrobienia, na które zawsze czasu brak. Plan jednak jest taki, żeby zluzować poślady i znaleźć więcej czasu na przyjemności, a jeśli chodzi o dzisiejszy wpis, być może część z Was on zainspiruje bądź skieruje w zupełnie inne rejony kinematografii – i super! :-). Podzielcie się proszę tytułami, których niecierpliwie wyczekujecie na srebrnym ekranie lub też co planujecie oglądać w domowym zaciszu, zawsze chętnie poszerzę moją listę!